Pijemy wysoko chmielowego Harnasia i chyba już gdzieś ten smak był…

Browary koncernowe prześcigają się w pomysłach na dogonienie swoich rzemieślniczych odpowiedników. Jednak działają w tej materii, jak mucha w smole. Czy Carlsbergowi uda się choć w minimalnym stopniu nadrobić ten dystans?

Harnaś Wysokochmielowy - fot. PL
Harnaś Wysokochmielowy – fot. PL

Harnaś Wysokochmielowy to wersja limitowana jednego z najpopularniejszych piw w Polsce. Piwo uwarzyli okocimscy piwowarzy, ma 5,8%, a producent chwali się użyciem większej ilości intensywnego w zapachu chmielu. Jakiego? Tego nie wiedzą chyba nawet najstarsi górale (harnasie?).

Pora zalać cztery kufle i zmierzyć się z definicją „wysokochmielowości”, serwowaną nam przez Carlsberg Polska. Za recenzją odpowiada nasza fantastyczna czwórka 🙂

Przemek: Nie zdziwię się jeśli będzie pachniało tak samo jako nox. Gdzieś czytałem, że jest prawdopodobne, że w Harnasiu też jest chmiel polaris.

Wiktor: Piana nie jest trwała, ewidentnie grubo pęcherzykowa. Piwo ma kolor słomkowy.

Paweł: Zapach może być, choć nie tak intensywny, jak mógłby sugerować nadruk na etykiecie.

Pr: Ja jednak czuję alkohol.

W: Nie czuję tego chmielu. W noxie chyba zapach był bardziej intensywny.

Heniek: Po spróbowaniu, odnoszę wrażenie, że nox i Harnaś Wysokochmielowy to dokładnie dwa te same piwa, ale w różnych butelkach.

Pr: Poza alkoholem delikatnie czuję metal na języku.

Harnaś Wysokochmielowy - fot. znalewaka.pl
Harnaś Wysokochmielowy – fot. znalewaka.pl

P: Jest lekko gorzkawy, ale wydaje mi się, że jest lepszy od zwykłego Harnasia.

Pr: Racja, zwykły Harnaś kojarzy mi się z piwem jakby nieco perfumowanym.

W: I wodnistym.

H: Harnaś jest po prostu gorzki i mulący.

P: Po kilku łykach stwierdzam, że Harnaś chmielowy to takie piwko meczowe. Kupić kilka, spotkać się z kumplami i obejrzeć mecz. Też poczułem lekki smak metalu, ale to może być już kwestia sugestii.

W: Ja jednak mam inną definicję słowa wysokochmielowy.

Harnaś Wysokochmielowy - fot. znalewaka.pl
Harnaś Wysokochmielowy – fot. znalewaka.pl

Pr: No chyba, że mowa o laniu piwa do wysokich szklanek. Po wypiciu połowy, jasno mogę powiedzieć, że nie urywa czterech liter, ale na pewno ktoś, kto kupuje normalnego Harnasia, pewnie też i kupi zielonego. Po napisie „wysokochmielowy” spodziewałbym się, że coś więcej o tym chmielu napiszą, ale brakuje informacji.

H: Ciebie Przemek nie kupili, ale ja, jako zwykły świeżak, czytam „wysokochmielowy”, dodatkowo sobie wygugluję i wydaje mi się, że wiem czym jest – tylko na podstawie Harnasia.

P: Jednym z moich wyznaczników piwa chmielowego jest Amber Chmielowy. Kosztuje bodajże 3 złote, a więc cena jest zbliżona, a smaki naprawdę różne. Jest goryczkowy, ma piękny zapach. Myślę, że ten Harnaś to i tak jest jakiś krok do przodu.

W: To prawda, ale to tylko piwo poprawne – niczym się nie wyróżnia od pozostałych.

P: Może się mylę, ale Harnaś Wysokochmielowy jest na tyle lekki, że spokojnie mógłbym wypić kilka, co przy piwach koncernowych nie jest takie oczywiste. Od dziś zielony Harnaś może być właśnie takim piwem.

W: Ja chyba nie wróciłbym do niego.

Harnaś Wysokochmielowy - fot. znalewaka.pl
Harnaś Wysokochmielowy – fot. znalewaka.pl

H: Dla mnie jest identyczny jak nox. Wypiłem 2 noxy i nie wróciłbym do nich.

Pr: To takie piwo, które trzymasz w lodówce, przychodzisz po wysiłku fizycznym i walniesz sobie jedno mocno schłodzone. Umówmy się – hop head, nawet nie spojrzy na to piwo i jego „wysoką chmielowość”.

P: Tysiące osób odeszło od dużych browarów na rzecz tych mniejszych, bo szukają czegoś wykwintnego, a nie trzeba dużo pieniędzy. Za prawie tę samą cenę masz piwo, o którym możesz powiedzieć, że naprawdę jest wysoko chmielowe.

H: To piwo na grilla. Teraz zamiast np. Kasztelana, kupimy zielonego Harnasia. To piwo na jeden sezon, ale jest zbyt podobne do noxa.

W: Biorąc pod uwagę, że to wersja limitowana, to w kolejnym sezonie może go już nie być i nie będę tęsknił.

No cóż, w głowach nam nie zaszumiało, nikt z nas nie doszukał się wielkiej ilość chmielu, którą zapowiadano, co nie zmienia faktu, że piwo nie jest tragiczne. To po prostu poprawny trunek, który stanie na stole przy niejednym grillu czy meczu. Ale nic ponadto… Poza tym skojarzenia z noxem są jak najbardziej słuszne.

Nasza ocena

Paweł:          5/10

Przemek:     3/10

Wiktor:        3/10

Heniek:            5/10

ŁĄCZNIE (średnia): 4/10

  • Władek65

    Carlsberg Nox, Harnaś Wysokochmielowy oraz Kasztelan Chmielowe to jest to samo piwo, jedynie w innym opakowaniu. Jest to ta dokładnie ta sama linia produkcyjna. Z resztą ze względu na proces technologiczny Browarowi nie opłacałoby się tworzyć trzech odrębnych, nawet gdyby na piwie budżetowym mieli nieco zaoszczędzić (składniki) to koszty tworzenia nowej lini produkcyjnej przekroczyłyby je kilkukrotnie.

  • xxxZWLKP

    totalny shit . wlasnie skonczylem w sumie nie dokonczylem bo reszta wyladowala w zlewie .Od razu na wstepnie gdy otworzyle butelke i po powachaniu stwierdzilem ze to bedzie totalna lipa. no i nie pomylilem sie piwo smakuje jak by bylo robione na jakims syropie nawet jak sie odbilo(co czesto miewam po piwku) czulem taki syropowy dziwny posmak. totalna lipa uwazam ze oceny postawione wyzej sa nawet lekko zawyzone ;). Dodam jeszcze ze to jest moj 1 post dot. jakiego kolwiek piwa chce poprostu odradzic tego shitu.szkoda pieniedzy Pilem rozne piwka byly lepsze i gorsze ale to piwo harnas wysokopasteryzowany zmusilo mnie az do tego stopnia ze odpalilem kompa i wstawilem ten koment. Pozdrawiam smakoszy dobrego piwka. dobranoc

  • Franciszek

    Wypiłem ale moja mina po tym czymś mówiła wszystko. Harnaś to tanie piwo, a ja zostane lepiej przy swojej Perle