Browar Kontraktowy Piwny Dwór zadebiutował

Jakiś czas temu otrzymaliśmy miłą niespodziewajkę z nowego browaru Piwny Dwór – oto skrzętnie zapakowane dotarło do nas premierowe piwko z tego właśnie browaru. Natłok obowiązków zarówno służbowych jak i piwnych nie pozwolił na wcześniejszą degustację, jednak dzisiaj akurat znalazłem chwilę w grafiku na degustację Francuskiej Miłości.

Francuska Miłość- fot. znalewaka.pl
Francuska Miłość- fot. znalewaka.pl

Powiem szczerze, że kilka razy zabierałem się za degustację tego piwa, jednak nie miałem ostatnio dłuższej chwili żeby się nad nim pochylić. Ale dzisiaj przyszedł taki czas, że mogłem poświecić sobie wieczór na spróbowanie prezentu z Piwnego Dworu.  Francuska Miłość powstała w Browarze Staropolskim. Hmm – czy w tym browarze może powstać coś smacznego? Nie wiem, nie spotkałem się. No ale chciałem dać szansę recenzowanej nowości, więc wymazałem chwilowo z pamięci miejsce warzenia. Francuska Miłość to saison o zawartości alkoholu 5,8 % przy ekstrakcie początkowym 13,5 BLG. Jeśli chodzi o etykietę to po prostu.. nie przypadła mi do gustu, ale chyba nie to jest najważniejsze. Z kontry dowiemy się, że w piwie wykorzystano trzy rodzaje słodu, jednak o szczegółach na temat chmielu czy drożdży cisza. No trudno, przeżyję.

Francuska Miłość- fot. znalewaka.pl
  Francuska Miłość- fot. znalewaka.pl

Aromat raczej nikły, lekka multiwitamina, przełamana czymś, co bardziej kojarzy mi się z eurolagerami. Ale klimaty saisonowe zachowane. Piwo leje sie z wysoka pianą, świadczącą o dość mocnym wysyceniu. Piana jest lekko beżowa, grubopęcherzykowa, szybko opadająca nie pozostawiająca zbyt bogatej firanki. Samo piwo jest mocno herbaciane, lekko mętne. Może się nie znam, ale saisony, które do tej pory spotykałem był raczej jaśniejsze, ale to chyba nie wada. W smaku jest delikatnie owocowe, multiwitaminowe bez przesadnej przyprawowości, tak charakterystycznej dla tego stylu. Słodycz owoców natychmiast kontrowana jest nachalną i niezbyt przyjemną goryczką. Goryczka ta dość mocno dominuje nad, według mnie, charakterystycznymi dla saisona smakami. Ponadto ogólnie można wyczuć posmak dziwnej słodyczy, takiej miodowej. Smak ten jest z kolei bardzo typowy dla wszystkich pozycji uwarzonych w Browarze Staropolskim. Wszystkich, których próbowałem, a próbowałem ich co najmniej kilka.

Generalnie mogę powiedzieć, że piłem gorsze i dużo gorsze piwa, więc to nie jest takie złe. Jednakże jeśli chodzi o styl saison wydaje mi się, że nie jest to wybitny przedstawiciel gatunku i nie będzie to raczej mój ulubiony sizą. Być może jestem lekko uprzedzony do piw powstających w Browarze Staropolskim, jednakże Francuska Miłość nie wybija się ponad przeciętność.